« Co należy wiedzieć o … | Strona domowa |

Jak to jest ze sprawdzaniem zdolności kredytowej klienta przy chwilówkach?

Zobowiązanie krótkoterminowe najczęściej nie obciąża budżetu w nadmierny sposób i pozwala nawet na ochronę zdolności kredytowej. Według raportów ekonomicznych, zadłużeniowych większość kredytobiorców nie lubi chwilówek większych od 1000-2000 złotych, bo uważa je po prostu za zbyt ryzykowne dla budżetu. Pojawia się też inny problem, a mianowicie dotyczący badania zdolności kredytowej przez pożyczkodawców. Czy faktycznie potrzeba naprawdę wysokiej zdolności, aby myśleć o podpisaniu umowy online?

Firmy pożyczkowe nie mają lekkiego życia, ale muszą ponosić ryzyko

Uruchomienie firmy pożyczkowej to nie jest już taka prosta sprawa. Format spółki, stosunkowo wysoki kapitał zakładowy, potwierdzona struktura właścicieli, do tego przejście rejestracji w KNF i wprowadzenie zasad dobrych praktyk obsługi klienta, przystosowanie oferty i regulaminów do ustawy o kredycie konsumenckim to właściwie najważniejsze założenia prowadzenia podobnej działalności. Firmy pożyczkowe nie mogą zatem na obsługę klientów bez żadnej historii kredytowej, tylko na dowód. Wyklucza to również pośrednio limit nałożony na koszty pozaodsetkowe. Wcześniej firmom pożyczkowym opłacały się umowy podpisywane właściwie z dowolnym człowiekiem ze względu na potencjał windykacyjny, ale dzisiaj dochodzą ograniczenia, nawet przy przejmowaniu nieruchomości, majątku trwałego.

Monitorowanie rejestrów potwierdzających tak, ale bez nadmiernej przesady

Można powiedzieć, że firmy pożyczkowe przekazują chwilówki pożyczkobiorcom o pozytywnej zdolności kredytowej, ale niekoniecznie znakomitej, wzorowej. W dalszym ciągu rynek chwilówek przedstawia się lepiej pod względem krótkoterminowego zadłużenia od sektora bankowości detalicznej, gdzie często wymaga się osobistego podpisu na umowie, stawienia w oddziale. Dla wielu klientów to tylko niepotrzebny dyskomfort. Parabanki z reguły monitorują KRD, Biuro Informacji Gospodarczej, rejestry BIG Info Monitor, ale akceptują jednocześnie większe ryzyko. Sektor pozabankowy nie ma właściwie innego wyjścia, bo bez ryzyka nie ma zysków. Parabanki nie stanowią w rzeczywistości praktycznie żadnej konkurencji dla banków detalicznych. Zarządzają procentowo niewielką skalą umów.

Lojalnościowe założenia współpracy z parabankami

Firmy pożyczkowe stawiają na bardziej lojalnościowe zasady współpracy z pożyczkobiorcami. Co to znaczy? Klient musi najczęściej założyć konto na stronie pożyczkodawcy, aby myśleć o współpracy. Przy pierwszym kontakcie nie otrzymasz również najwyższego limitu zadłużeniowego, ale dopiero po spłacie krótkoterminowego zobowiązania sięgniesz po więcej. To bardzo dobra strategia warunkująca obsługę tych samych, wiarygodnych ludzi, kiedy znajdą się w ekonomicznej potrzebie.

Kilka słów na zakończenie

Firmy pożyczkowe akceptują pewien poziom ryzyka przy obsłudze klientów, a ze względu na niskie koszty pozaodsetkowe po prostu nie mają innego wyjścia. Branża znajduje się w bardzo ryzykownym momencie pod kątem opłacalności.